Nie pokładajcie swojej nadziei w słowach kłamliwych, mówiąc: Świątynia Pana, Świątynia Pana, to jest Świątynia Pana! (…) Czy będziecie kraść, zabijać, cudzołożyć, przysięgać fałszywie, palić kadzidło Baalowi, iść za innymi bogami, których nie znacie, a potem – przychodzić i stawać przede mną w tym domu, który nazwany jest moim imieniem? (…) Czy ten dom, który jest nazwany moim imieniem, jest w waszych oczach jaskinią zbójców? Oto ja to widzę, mówi Pan. Ale idźcie teraz do mojego miejsca, które było w Szilo, gdzie kiedyś ustanowiłem przybytek dla mego imienia, i zobaczcie, co z nim zrobiłem ze względu na niegodziwość mego ludu Izraela. (…) Ty więc nie módl się o ten lud i nie zanoś za niego ani wołania, ani modlitwy i nie nalegaj na mnie, bo cię nie wysłucham. Czyż sam nie widzisz, co robią w miastach Judy i na ulicach Jerozolimy? Synowie zbierają drwa, ojcowie rozniecają ogień, a ich żony ugniatają ciasto, aby robić placki dla Królowej Nieba i wylewać ofiary z płynów innym bogom, aby mnie do gniewu pobudzać. (…) Bo nie mówiłem waszym ojcom ani niczego im nie nakazałem o całopaleniach i ofiarach w dniu, kiedy wyprowadziłem ich z ziemi Egiptu, ale to jedno im nakazałem, mówiąc: Słuchajcie mojego głosu i będę waszym Bogiem, a wy będziecie moim ludem. Idźcie każdą drogą, którą wam nakazałem, aby się wam dobrze działo. Lecz oni nie posłuchali ani nie nakłonili swego ucha, ale szli za radą i według uporu swego złego serca. I odwrócili się [do Mnie] plecami, a nie twarzą.
Jr 7,4-24

Gdyby Jeremiasz zobaczył nasz naród dziś, wołałby podobnie:
„Nie pokładajcie swojej nadziei w słowach kłamliwych mówiąc: Sakramenty, Maryja Matka Boska, kapłani – to jest Kościół.”

Gdyby Jeremiasz był posłany do Polski dziś, pewnie by wołał:
„Nie pokładajcie swojej nadziei w słowach kłamliwych mówiąc: Obroni nas Maryja Królowa Nieba i święty Kościół Katolicki”

Już za czasów Jeremiasza pobożni mieszkańcy Judei, zamiast zbliżać się do Boga, mieli kult Królowej Nieba, którą czcili, i w której pokładali nadzieję na obronę przed nieprzyjacielem (czytaj: Jr 7,17-18). Ale nic im to nie dało! Wszyscy poginęli, jak im prorokował Jeremiasz.
Już za czasów Jeremiasza pobożni Żydzi, zamiast wiary w Boga, mieli kult Świątyni, ich Świętego Kościoła, i wierzyli, że nic im się nie może stać, skoro mają „Świątynię w której mieszka Bóg”. Tylko zapomnieli, co im powiedział Pan, że Bóg nie mieszka w świątyniach ręką ludzką uczynionych (czytaj Iz 66,1-2) i wszyscy poginęli lub zostali uprowadzenie do niewoli, a ich „Świątynię w której mieszka Bóg” Nabuchodonozor zrównał z ziemią i do dziś się nie podniosła.

A przecież dziś wiemy więcej. Mamy objawienie Syna Bożego, Jezusa, mamy nauczanie apostolskie, mamy pisma Nowego Przymierza, które wyraźnie nam mówią:

Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował, bo sam daje wszystkim życie i oddech, i wszystko. (…) Bo w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy.
Dz 17,24-28

To co ludzie nazywają świętym, niekoniecznie jest święte dla Boga. To co ludzie nazywają pobożnością, niekoniecznie jest uznawane przez Boga za pobożne. Może się okazać, że nasze pobożne czyny wzbudzają w Bogu odrazę i czynimy je ku naszemu pohańbieniu.

Czy to jest przeciwko mnie, że mnie do gniewu pobudzają? – mówi Pan. Czy nie raczej przeciwko nim, ku ich własnemu pohańbieniu.
Jr 7,19

Bóg nie chce sprawowania ofiar (nawet tych, według ludzi, najświętszych), nie chce sprawowania jakiegokolwiek kultu z naszej strony:

Bo nie mówiłem waszym ojcom ani niczego im nie nakazałem o całopaleniach i ofiarach w dniu, kiedy wyprowadziłem ich z ziemi Egiptu.
Jr 7,22

Bóg chce abyśmy Jego słuchali bardziej niż ludzi, bo nas kocha i chce naszego dobra:

Ale to jedno im nakazałem, mówiąc: Słuchajcie mojego głosu i będę waszym Bogiem, a wy będziecie moim ludem; idźcie każdą drogą, którą wam nakazałem, aby się wam dobrze działo.
Jr 7,23

Od nas zależy, czy go posłuchamy.

A może w swojej pysze wiemy lepiej i dalej będziemy robić po swojemu, tak jak w czasach Jeremiasza:

Lecz oni nie posłuchali ani nie nakłonili swego ucha, ale szli za radą i według uporu swego złego serca. I odwrócili się [do Mnie] plecami, a nie twarzą.
Jr 7,24

Gdyby Jeremiasz żył dziś
Tagi: