Dziękuję Ci Ojcze za bliskość. Dziękuję, że objawiasz się nam na wszelkie sposoby, że pragniesz byśmy Cię poznawali całego, takiego jakim jesteś, bez przekłamań i różnych religijnych przekonań. Dziękuję, że dajesz się nam poznawać jako troskliwy Ojciec, jako kochająca matka, jako brat, jako siostra, jako przyjaciel. Dziękuję, że dajesz się poznawać rozumem, przez obserwację przyrody, stworzonego przez Ciebie świata, przez naukę. Dziękuję, że dajesz się poznawać przez emocje, że jesteś w radości i smutku, jesteś w nasyceniu i braku, jesteś w uniesieniu złączenia i w  przenikliwym bólu odrzucenia.

Dziękuję Ci Ojcze, że jesteś taki prawdziwy, bliski, dotykalny. I że wszystko, co przeżywamy, może być poznawaniem Ciebie, jeśli tylko mamy uszy do słuchania, oczy do patrzenia i serce aby czuło.

Dziękuję, że dałeś nam zmysły, byśmy Cię nimi poznawali. Dziękuję za muzykę, bo Ty nią jesteś, dziękuję za obrazy i kolory, bo Ty nimi jesteś. Jesteś chropowatością skały i gładkością stołu, miękkością przytulanej żony i kształtem filiżanki z kawą, którą piję. Jesteś wspaniałym smakiem potraw, które spożywamy i zapachem kwiatu na łące.

Dziękuję Ci Ojcze za bliskość.

Dziękuję Ci Boże
Tagi: