Wiecie też, że On ukazał się po to, aby zgładzić grzechy, a w Nim nie ma grzechu. Każdy, kto trwa w Nim, nie grzeszy. Każdy, kto grzeszy, nie widział Go ani Go nie poznał. ( … ) Syn Boży ukazał się po to, aby zniszczyć dzieła diabła.

1 J 3,5-8

Jezus przyszedł po to, żeby  zgładzić grzechy świata i w ten sposób zniweczyć dzieła diabła. A NIE po to, żeby ustanowić jakąś doktrynę, religię, czy jakiś nurt filozoficzny. Jezus NIE przyszedł również po to, żeby ustanowić jakiś kościół. Jezus nie urodził się katolikiem, ewangelikiem, baptystą, czy prawosławnym. Jezus nie utożsamia się z żadną partykularną organizacją typu „kościół taki”, czy „kościół owaki”, bez względu na to ile ta organizacja ma lat i jak wiele wersetów z biblii przytoczy, żeby potwierdzić swoje istnienie. Bóg jest ponad-denominacyjny. „Jeden Bóg i Ojciec wszystkich. On jest ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich.” (Ef 4,6).

Patrzmy na Jezusa, a nie na lidera partykularnego kościoła (biskupa, księdza, pastora …). Skupmy się NIE na obronie naszych doktryn, ale na tym, na czym skupiał się Jezus, gdy chodził po ziemi. W Jezusie Chrystusie ludzie mogli zobaczyć, usłyszeć i doświadczyć Boga Ojca i widzieć Jego działanie. Tego samego potrzebują ludzie nam współcześni i my sami tego potrzebujemy. Więc moim celem jest być jak Jezus, być do niego podobny. Więc będę z Nim przebywał, rozmawiał, najczęściej jak się da!

„Z całą pokorą i cichością, z cierpliwością, znośmy siebie nawzajem w miłości, usiłując zachować jedność Ducha dzięki więzi, jaką jest pokój” (Ef 4,2-3), a nie  dzięki więzom organizacyjnym, czy doktrynalnym.

 

 

Misja Jezusa
Tagi: