This slideshow requires JavaScript.

Pan wyszukał sobie człowieka według swego serca <Dawida>: ustanowił go Pan wodzem swego ludu.
1 Sm 13:14

Pewnego dnia król <Dawid> powiedział do proroka Natana: „Ja mieszkam w domu cedrowym, a Arka Boża mieszka pod namiotem. Co o tym sądzisz?”. Natan odpowiedział królowi: „Czyń, cokolwiek postanowiłeś, ponieważ Pan jest z tobą”. Ale najbliższej nocy Pan przemówił do proroka Natana: „Idź do mojego sługi, Dawida, i powiedz mu: Tak mówi Pan: «Czy ty mi zbudujesz dom, abym w nim zamieszkał? (…) I byłem z tobą wszędzie, dokądkolwiek chodziłeś, wytraciłem przed tobą wszystkich twoich wrogów i uczyniłem twoje imię wielkim jak imię wielkich ludzi, którzy są na ziemi. (…) i dałem ci odpoczynek od wszystkich twoich wrogów.
Pan ci też oznajmia: To Pan zbuduje ci dom.
2 Sm 7,2-11

Gdy Bóg usłyszał, że Dawid zamierza zbudować mu dom, żachnął się i westchnął: „Znowu to samo, znów ktoś chce mi coś dawać, podczas gdy ja mam wszystko.  To jakaś wielka pomyłka! Przecież Ja jestem tym, który obdarowuje i to Ja zbuduję dom Dawidowi”

To jakaś wielka pomyłka!

Ludzie ciągle starają się budować jakieś dzieła na chwałę Boga. Ciągle chcą stworzyć, zbudować Bogu miejsce, środowisko, w którym on zamieszka i będzie mógł spocząć i na zawsze w nim przebywać. Miejsce sakralne, uświęcone, przestrzeń wzniosłej pobożności. Oczywiście musi to być gdzieś poza mną, poza moim domem, bo jakże także by było, żeby tak święty Bóg miał mieszkać ze mną w moim domu?

Ludzie mówią: „Patrz Boże, jaką wspaniałą świątynię Ci zbudowaliśmy, jakie wielkie dzieła czynimy na Twoją chwałę. Popatrz Boże, jaką wspaniałą wspólnotę wiernych stanowimy. Popatrz Boże, jakim wspaniałym Kościołem jesteśmy. Teraz to już na pewno będziesz u nas mieszkał na stałe.”

Cóż za pomyłka!

To nie my mamy zbudować Bogu miejsce zamieszkania, ale to my jesteśmy Jego miejscem zamieszkania, Jego świątynią. To On nam buduje miejsce odpocznienia, bo On jest miejscem odpocznienia.

To nie my mamy zbudować Bogu jakieś miejsce, dzieło, przestrzeń w której, czy przez którą, będzie chwalony Bóg. To Bóg zbudował nam takie miejsce i będzie w nim przebywał z nami w swojej chwale. Tym miejscem jest nasze serce. Tym miejscem jesteśmy my sami – ludzie, którzy zaufali Bogu, którzy uwierzyli, że Jezus jest Chrystusem – Mesjaszem Boga, Synem Bożym i powierzyli Mu swoje życie w Duchu Świętym. Do takich On przychodzi i w takich mieszka z całą swoją chwałą. Wystarczy kilka fragmentów Słowa Bożego:

Jezus mu odpowiedział: Jeśli ktoś mnie miłuje, będzie zachowywał moje słowo. I mój Ojciec go umiłuje, i przyjdziemy do niego, i u niego zamieszkamy.
J 14,23

Wiemy bowiem, że jeśli zostanie zniszczony ten namiot naszego ziemskiego mieszkania, to mamy budowlę od Boga, dom nie ręką uczyniony, wieczny w niebiosach. Dlatego w tym wzdychamy, pragnąc przyodziać się w nasz dom z nieba.
2 Kor 5,1-2

Na którym i wy razem się budujecie, aby być mieszkaniem Boga przez Ducha.
Ef 2,22

Moim dziełem, moją świątynią, moim kościołem, moją chwałą powinien być stan – miejsce opisane przez Jezusa:

Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we mnie? (…) Ojciec, który mieszka we mnie, on dokonuje dzieł.
J 14,10

I ten stan będzie widać i słychać, tak jak widać było i słychać dzieła dokonywane prze Jezusa.

Co mam zrobić, żeby być w tym miejscu i w tym stanie?

NIC! Nic, poza umiłowaniem Jezusa, bo wtedy będę zachowywał Jego Słowo i wtedy Ojciec mnie umiłuje i z Jezusem przyjdą do mnie i we mnie zamieszkają!

 

Wielka pomyłka