światłość

(1) Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię …
(3) Bóg rzekł: „Niech się stanie światłość”. I stała się światłość …
(5) I nazwał Bóg światłość dniem a ciemność nazwał nocą …
(11)
 I rzekł Bóg: „Niech ziemia napełni się zielonymi roślinami rozsiewającymi nasiona oraz różnymi gatunkami drzew, które rodzą owoce pełne nasion”. I tak się stało …
(14) I rzekł Bóg: „Niech się staną światła [dosł. lampy, czyli całkiem inne słowo niż użyte wcześniej: światłość] na sklepieniu niebieskim, by oddzielały dzień od nocy i wyznaczały święta, dni i lata.

Rdz 1,1-14

Pierwsze, co stworzył Bóg, to niebo i ziemia. A zaraz potem zawezwał światłość: „Niech się stanie światłość” i nazwał ją dniem a ciemność nazwał nocą. Potem stworzył sklepienie niebieskie, potem lądy i morza, a potem na lądach wszelką roślinność zieloną. A dopiero potem stworzył słońce, księżyc i inne ciała niebieskie na sklepieniu niebios.

Hmm… Światłość pojawiła się na ziemi wcześniej niż słońce? Dzień i noc były dużo wcześniej niż słońce i księżyc? Jak, przed pojawieniem się słońca, powstały i rosły na ziemi wszystkie rośliny zielone?

Co je zatem oświetlało i dawało energię do wzrostu za dnia – słońca przecież jeszcze nie było!?

Cóż Bóg chciał nam powiedzieć określając w Księdze Rodzaju taką  kolejność stwarzania? Cóż to była za światłość, która jaśniała nad roślinnością, gdy nie było jeszcze słońca?

W ew. Jana czytamy o Jezusie Mesjaszu:

W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. (…) Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi.

(J 1,4-9)

W oryginale użyto tu tego samego słowa „światłość”, które użyto w 3. wersecie Księgi Rodzaju. Gdy zestawimy te dwa teksty z Biblii, widać, że od samego początku stworzenia, światłością świata był Jesus – Syn Boży, a opis stworzenia nie jest opisem kosmologicznego i geologicznego powstania kosmosu i planety Ziemia, lecz opisem realizacji PLANU MIŁOŚCI, jaką Bóg nosił i nosi w swoim sercu.

Wszystko zostało stworzone dla Syna, zostało stworzone z miłości Ojca.

Bóg Ojciec stworzył wspaniałe, doskonałe środowisko, w którym Syn Boży może miłować i obdarować błogosławieństwem żywe stworzenia, w konsekwencji człowieka, stworzonego na Jego obraz i podobieństwo – mężczyznę i niewiastę (Rdz 1,27). Wszystko, co Bóg stworzył jest dobre – sam tak to widzi i ocenia Bóg – w Jego zamyśle i w Jego oczach świat, Jego dzieło, jest dobry, a w przypadku człowieka nawet bardzo dobry (Rdz, 1,31). Bóg Ojciec stworzył wspaniałe środowisko, w którym Boży Syn może zamieszkać w przyjaźni z człowiekiem, środowisko miłości Syna Bożego do człowieka, wyrażające się błogosławieństwem i wspólnym przebywaniem w bezpośredniej, intymnej relacji Boga z człowiekiem.

Ten plan Jezus na nowo objawia uczniom, gdy w Ewangelii św. Jana (J 15) mówi im, po Ostatniej Wieczerzy, o miłości, o jedności, o zjednoczeniu, o zamieszkaniu Ojca i Syna w człowieku, który odpowiada miłością na miłość Bożą. A na koniec przenosi uczniów z relacji „pan – sługa”, „mistrz – uczeń”, do relacji „przyjaciel – przyjaciel”.

Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego.

J 15,15

Cudowny plan Boży – Bóg Jezus, Syn Ojca, przebywa razem z przyjaciółmi na ziemi, środowisku stworzonym z miłości Ojca. Jezus przebywa razem z ludźmi, swymi przyjaciółmi, by im objawiać, jaki jest Ojciec.

Wspaniała perspektywa!  Oto czym jest prawdziwy Kościół!
Światłość