Jezus był znakiem rozpoznawczym Boga – czynił tylko to, co czyni Ojciec, mówił tylko to, co powiedział Ojciec. Był na tyle otwarty, że zaprosił uczniów, żeby z nim zamieszkali, żeby z Nim wędrowali, widzieli jak żyje, jak naucza, jak czyni znaki i cuda, jak się modli. Jezus dzielił z nimi intymność Swojego życia, aby uczniowie mogli widzieć w Nim codziennie, w normalnym życiu, Boga Ojca. A na koniec rozpiął ręce i pokazał się całkiem obnażony na krzyżu.

A my tworzymy sobie wokół nas piękne pudełko – ludzie patrząc na nas, widzą piękne opakowanie, a nie widzą problemów, znoju, które nam codziennie towarzyszą. Nie widzą tego z czym się zmagamy, naszych radości, smutków, naszego  prawdziwego życia. Jako synowie Boga my też mamy być znakiem rozpoznawczym Ojca, żeby ludzie, patrząc na nas, nie mieli wątpliwości, że Bóg mieszka w nas.

Jezus – znak rozpoznawczy