Jakiego chcę KościołaDziś na tapecie hymn uwielbienia z psalmu 149 oraz z Pieśń o Słudze Pańskim z Izajasza 42,6-17. Tym razem wziąłem teksty z przekładu Biblii Paulistów. Najpierw psalm:

Alleluja!
Śpiewajcie PANU pieśń nową, chwalcie Go w zgromadzeniu wiernych. Niech cieszy się Izrael Stwórcą swoim, a synowie Syjonu radują swym Królem. Niech tańcem chwalą Jego imię, niechaj Mu grają na bębnie i cytrze. Bo PAN swój lud upodobał sobie, pokornym daje zwycięstwo. Niechaj się chlubią wierni chwałą Jego, niech się radują na swych posłaniach. Uwielbienie Boga niech gości w ich ustach, a ich ręce niech dzierżą miecze obosieczne: aby się pomścić na narodach i ukarać ludy; aby zakuć ich królów w kajdany, a dostojników w żelazne łańcuchy; aby wykonać podpisany na nich wyrok: to jest chluba wszystkich Jego wiernych.
Alleluja!”

Ps 149

A teraz fragment Izajasza:

Ja, PAN, wezwałem cię, abyś wyzwalał, i ująłem cię za rękę. Ukształtowałem cię i ustanowiłem przymierzem dla ludu, światłością narodów, abyś otworzył oczy niewidomym, abyś więźniów wyprowadził z zamknięcia i uwolnił z lochu pogrążonych w ciemności. Ja jestem PANEM – to jest moje imię. Chwały mojej nie oddam innemu ani czci mojej bożkom! Oto już dokonało się, co wcześniej powiedziałem, a teraz Ja ogłaszam rzeczy nowe! Zanim nastąpią, pozwalam wam o nich słyszeć”. Śpiewajcie PANU pieśń nową, na całej ziemi głoście Jego chwałę! Niech wielbi Go morze i to, co je wypełnia, wyspy i ich mieszkańcy! Niech się weseli pustynia z miastami, zamieszkałe osiedla Kedaru! Niech się radują mieszkańcy Sela, niech ze szczytów gór brzmią śpiewy radości! Niech oddają chwałę PANU i Jego wspaniałość głoszą na wyspach! PAN wyrusza jak wojownik, jak żołnierz rozbudza swój zapał. Wznosi okrzyk, woła, z mocą uderza na swych wrogów. „Długo milczałem, pełen spokoju i opanowania, lecz teraz podniosę krzyk jak rodząca, rozpalę się srogim gniewem. Spustoszę góry i wzgórza, sprawię, że uschnie cała ich zieleń. Rzeki zamienię w suchą ziemię, a stawy osuszę. Niewidomych powiodę drogą, której nie znali, poprowadzę ich nieznanymi ścieżkami. Ciemność przed nimi zamienię w światłość, a tereny wyboiste w równinę. To są rzeczy, które czyniłem i których nie zaniecham”. Precz ustąpią i wstydem się okryją ci, którzy ufność pokładają w bożkach, którzy mówią do swoich posągów: „Wy jesteście naszymi bogami!”

Iz 42,6-17

Gdy zestawić treść psalmu z proroctwem Izajasza, gdzie mowa o Mesjaszu, Słudze Pańskim i o planach Bożych z Nim związanych, to widać, że psalm ten opisuje żywy Kościół eschatologiczny. Kościół, który z jednej strony uwielbia, chwali Boga na wciąż nowe sposoby, a z drugiej strony, razem z Bohaterem – Mesjaszem, odnosi zwycięstwo i zaprowadza sprawiedliwą pomstę wśród tych, którzy odrzucili Mesjasza i Boga.

Takie uwielbienie Boga, chwalenie Go przez Kościół , o czym czytamy zarówno w psalmie jak i w proroctwie Izajasza, to nie żadna liturgia jakiegokolwiek aktualnego kościoła, bez względu na denominację. Bo liturgia zakłada stały scenariusz, stały rytuał, powtarzany zgodnie z zapisaną lub przyjętą tradycją. Pomyśl chwilę i bądź szczery, czy cotygodniowe spotkania twojego kościoła nie wyglądają czasem zawsze tak samo? U katolików, prawosławnych, to uporządkowana liturgia mszalna, u luteranów, anglikanów to uporządkowana liturgia nabożeństwa niedzielnego. Spotkania modlitewne grup charyzmatycznych mają zwykle stałą, uporządkowaną formę. Ale i w kościele zielonoświątkowym, baptystycznym, czy też w innych tzw. „wolnych” kościołach, spotkania cotygodniowe mają zawsze swój scenariusz, który może wyglądać następująco:

  • krótszy lub dłuższy występ / modlitwa zespołu uwielbienia,
  • kazanie motywacyjne połączone z kolektą,
  • nauczanie pastora / lidera,
  • modlitwa wstawiennicza.

W jednym kościele nabożeństwa są bardziej „żywiołowe”, w innym bardziej „nabożne”, ale ich uczestników zwołuje się raz na tydzień, zwykle na niedziele, trzeba ich animować, prowadzić, zachęcać i motywować, żeby w ogóle im się chciało. Często „wierzący” przychodzą na mszę / nabożeństwo niedzielne, jak na spektakl do teatru: przyszli, pooglądali i po wyjściu mogą ocenić, czy występ księdza / pastora im się spodobał, czy nie. Niedzielny obowiązek religijny mają odhaczony, sumienie jest uspokojone, bo przecież pamiętali, „żeby dzień święty święcić”.

Czy o takim modelu uwielbienia czytamy w psalmie 149? Czy o tym czytamy w proroctwie Izajasza?

Kościół eschatologiczny (czasów ostatecznych) uwielbia, chwali Pana po pierwsze stale, a nie tylko raz w tygodniu. Ponadto czyni to ciągle w nowy sposób, używając ciągle „nowej pieśni” uwielbienia. Nie używa stałych schematów, bo to, co było dobre wczoraj, dziś jest już nieaktualne. Bóg się co prawda nie zmienia, ale my się zmieniamy. Poznanie Boga jest coraz pełniejsze, dane nam przez Ducha Świętego objawienie stale na nowo odsłania kolejne, nowe wspaniałości Bożej Chwały, nasz zachwyt Bogiem i Jego dziełami jest z dnia na dzień pełniejszy i większy. Duch Święty jest w nas ruchem, dynamizmem, zmianą i nowością.

Dlatego chwalenie Pana, uwielbienie, jest w Kościele eschatologicznym codziennie nowe, jest nieustannie „nową pieśnią” płynącą z głębi serca radującego się przebywaniem w obecności Oblubieńca – Jezusa.

Chwalenie Pana, uwielbienie Kościoła czasów ostatecznych, jest z jednej strony dynamiczną ekspresją całej naszej istoty: ducha, duszy i ciała – uwielbienie tańcem, śpiewem, grą na instrumentach, na morzu, na wyspach, w miastach, na pustyniach i na szczytach gór, wszędzie i na wszelkie możliwe sposoby. Z drugiej strony uwielbienie Kościoła jest radosnym, pełnym pokoju przebywaniem w miejscu odpocznienia Boga, przebywaniem w obecności Mesjasza: „niechaj się chlubią wierni chwałą Jego, niech się radują na swych posłaniach”.

Czy taki jest twój kościół?

Tak na boku:
Wyobrażasz sobie niedzielne spotkanie twojego kościoła, gdzie wszyscy leżą na swoich sofach, przy zastawionych jedzeniem stołach? A przecież tak się odbywała Ostatnia Wieczerza, jaką Jezus spędził ze swoimi uczniami. Tak, tak… pierwsza eucharystia, ta z Jezusem, była na leżąco.

Jakiego chcę Kościoła?
Tagi: